Bardzo poważne zarzuty dotyczące interwencji policjantów w Jeleniej Górze. Zatrzymany 50-letni mężczyzna miał zostać rozebrany, podduszany, kopany, bity oraz uderzany pałką. Dramatyczny opis wydarzeń opublikował Zbigniew Stonoga. Komenda Miejska Policji w Jeleniej Górze przedstawia inną wersję przebiegu interwencji, ale jednocześnie potwierdza, że dwóch funkcjonariuszy zostało zawieszonych w czynnościach służbowych. Sprawą zajmuje się prokuratura.
🚔 Do zdarzenia doszło 7 lipca 2026 roku w Jeleniej Górze. Sprawa dopiero teraz nabiera dużego rozgłosu po publikacji Zbigniewa Stonogi, który przedstawił obszerną relację dotyczącą tego, co miało wydarzyć się podczas policyjnej interwencji w jednym z jeleniogórskich hoteli.
Opis jest drastyczny. Według przedstawionej przez Stonogę relacji zatrzymany mężczyzna miał zostać rozebrany do naga, podduszany, bity, kopany oraz uderzany pałką. Padają również zarzuty dotyczące zachowania funkcjonariuszy już po użyciu siły.
⚠️ Należy wyraźnie zaznaczyć, że są to twierdzenia przedstawione w publikacji Zbigniewa Stonogi i relacje, na które się powołuje. Nie oznacza to, że wszystkie opisane przez niego okoliczności zostały potwierdzone. Ich wyjaśnieniem zajmują się obecnie odpowiednie służby.
🚨 CO MIAŁO WYDARZYĆ SIĘ W HOTELU?
Według opisu opublikowanego przez Zbigniewa Stonogę dwóch umundurowanych policjantów weszło do hotelu razem z zatrzymanym mężczyzną.
Miał on mieć ręce skute kajdankami z przodu. Był ubrany w krótkie spodenki i koszulkę. Według przedstawionej relacji początkowo miał rozmawiać z policjantami i nie stawiać oporu.
Funkcjonariusze weszli razem z nim do hotelowego pokoju. Tam sytuacja – według publikacji – miała gwałtownie się zmienić.
Mężczyzna miał zostać skuty kajdankami z rękami z tyłu, a następnie rozebrany. Jeden z policjantów miał go podduszać.
Po pewnym czasie na miejsce miał przyjechać kolejny radiowóz, a do hotelu weszli następni funkcjonariusze.
🔴 Według relacji opublikowanej przez Stonogę wówczas miało dojść do brutalnego użycia siły wobec zatrzymanego.
Mężczyzna miał być kopany i uderzany po całym ciele, a wobec niego miała zostać użyta również pałka teleskopowa.
Stonoga twierdzi, że zatrzymany miał w pewnym momencie przestać reagować i pozostawać bez ruchu.
💬 „Skuty kajdankami mężczyzna nie ma realnej możliwości obrony” – czytamy w opublikowanym opisie.
Według tej samej relacji mężczyzna miał pozostawać nieruchomy przez ponad 30 minut.
🚑 NA MIEJSCE WEZWANO RATOWNIKÓW
W publikacji opisano również przyjazd zespołu ratownictwa medycznego. Stonoga twierdzi, że na miejsce przyjechały dwa ambulanse, a ratownicy mieli prowadzić czynności przy zatrzymanym.
Jednocześnie w materiale pojawia się zarzut, że po interwencji jeden z funkcjonariuszy miał interesować się hotelowym monitoringiem.
💬 Według relacji miał pytać pracowników: „Czy monitoring działa?”
W opisie znalazły się również twierdzenia o rozmowach między funkcjonariuszami. Miały paść słowa „Trzeba to posprzątać”, a także – według publikacji – propozycja przedstawienia zatrzymanemu dokumentu, z którego wynikałoby, że „nic się nie wydarzyło” i nie wnosi on roszczeń.
To bardzo poważne zarzuty. Na tym etapie nie ma jednak podstaw, by przedstawiać te wypowiedzi jako potwierdzony przebieg wydarzeń.
🚔 POLICJA: MĘŻCZYZNA PRÓBOWAŁ SIĘ UWOLNIĆ
Po nagłośnieniu sprawy Komenda Miejska Policji w Jeleniej Górze przedstawiła oficjalne oświadczenie dotyczące interwencji z 7 lipca.
Policyjna wersja wydarzeń znacząco różni się od opisu opublikowanego przez Stonogę.
Według KMP po godzinie 17:00 policjanci z Komisariatu II Policji w Jeleniej Górze zatrzymali do kontroli kierowcę Mercedesa. Funkcjonariusze podejrzewali, że 50-latek prowadzi samochód bez uprawnień oraz pod wpływem środków odurzających.
Wstępne badanie testerem narkotykowym miało wskazać prawdopodobną obecność środków odurzających w jego organizmie. Od mężczyzny pobrano również krew do dalszych badań laboratoryjnych.
Następnie funkcjonariusze przeszukali wynajmowany przez niego pokój w jednym z hoteli na terenie Jeleniej Góry.
🔎 Jak podaje policja, znaleziono tam i zabezpieczono kilkadziesiąt porcji różnych narkotyków.
Policja potwierdza, że w trakcie dalszych czynności doszło do fizycznego starcia pomiędzy zatrzymanym a funkcjonariuszami.
💬 „W trakcie interwencji doszło pomiędzy zatrzymanym, a funkcjonariuszami do szamotaniny, gdyż mężczyzna próbował się uwolnić” – przekazała Komenda Miejska Policji w Jeleniej Górze.
🚑 POLICJA: RATOWNICY STWIERDZILI OTARCIA NASKÓRKA
Według oficjalnego oświadczenia na miejsce wezwany został Zespół Ratownictwa Medycznego.
Policja podaje, że ratownicy nie stwierdzili obrażeń wymagających hospitalizacji, a jedynie otarcia naskórka.
Następnie – jak informuje KMP – mężczyzna został przewieziony do szpitala w celu przeprowadzenia badań i dalszej diagnostyki. Chodziło o ustalenie, czy jego stan zdrowia pozwala na umieszczenie go w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.
Ta część policyjnego komunikatu stoi w wyraźnym kontraście z opisem przedstawionym przez Stonogę, według którego stan mężczyzny po interwencji miał być znacznie poważniejszy.
❗ DWÓCH POLICJANTÓW NATYCHMIAST ZAWIESZONYCH
Szczególnie istotna jest dalsza część oficjalnego stanowiska policji.
Komendant Miejski Policji w Jeleniej Górze po uzyskaniu informacji o przebiegu interwencji polecił przeprowadzenie szczegółowych czynności wyjaśniających.
Po wstępnym zapoznaniu się ze zgromadzonymi materiałami zdecydował o wszczęciu postępowań dyscyplinarnych wobec dwóch funkcjonariuszy, którzy udzielali wsparcia policjantom prowadzącym interwencję.
🚨 Obaj funkcjonariusze zostali zawieszeni w czynnościach służbowych.
Materiały dotyczące sprawy, w tym nagrania z kamer oraz pozostałe dowody, zostały przekazane prokuraturze. Ostatecznie sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Zgorzelcu, gdzie postępowanie jest nadal prowadzone.
⚠️ „NIE MA I NIGDY NIE BYŁO PRZYZWOLENIA”
Komenda Miejska Policji w Jeleniej Górze zapewnia, że okoliczności interwencji mają zostać dokładnie wyjaśnione.
💬 „Nie ma i nigdy nie było przyzwolenia na zachowania niezgodne z ogólnie przyjętymi normami społecznymi lub naruszające jakiekolwiek przepisy prawa” – podkreśla policja.
KMP zaznacza również, że w przypadku potwierdzenia niewłaściwego zachowania wobec funkcjonariuszy podejmowane są działania dyscyplinarne, „z wydaleniem ze służby włącznie”.
🔎 DWIE WERSJE WYDARZEŃ. CO STAŁO SIĘ 7 LIPCA?
Na obecnym etapie mamy więc dwa znacząco różniące się obrazy wydarzeń.
Z jednej strony jest drastyczna relacja opublikowana przez Zbigniewa Stonogę, według której zatrzymany miał zostać rozebrany, podduszany i brutalnie bity przez funkcjonariuszy.
Z drugiej – oficjalne stanowisko policji, według którego mężczyzna próbował się uwolnić, doszło do szamotaniny, a wezwani na miejsce ratownicy mieli stwierdzić jedynie otarcia naskórka.
Jednocześnie sama policja uznała okoliczności interwencji za na tyle poważne, że wobec dwóch funkcjonariuszy wszczęto postępowania dyscyplinarne i zawieszono ich w służbie.
🎥 Kluczowe mogą być teraz nagrania z kamer i hotelowego monitoringu, dokumentacja medyczna, dokumentacja policyjna oraz zeznania świadków.
Do wyjaśnienia pozostaje m.in. to, jak dokładnie wyglądało zachowanie zatrzymanego, jakich środków przymusu użyli policjanci, czy ich zastosowanie było uzasadnione i proporcjonalne oraz jakich obrażeń rzeczywiście doznał 50-latek.
Sprawa jest prowadzona przez Prokuraturę Rejonową w Zgorzelcu.
Do tematu będziemy wracać.





Brak komentarzy.