Na ulicy Wojewódzkiej w Jeleniej Górze od kilku tygodni funkcjonują nowe zwężenia jezdni – tzw. szykany, których zadaniem jest wymuszenie spowolnienia ruchu. W założeniu miało to poprawić bezpieczeństwo, jednak zastosowane rozwiązania od początku budziły ogromne wątpliwości mieszkańców oraz przedsiębiorców działających przy tej ulicy. Dziś, w piątek, dosłownie przed chwilą, doszło do spotkania lokalnej społeczności z władzami miasta, podczas którego omawiano wprowadzenie zmian i korekt w organizacji ruchu.
Szykany na ul. Wojewódzkiej – co zostało wykonane?
Zamontowane szykany polegają na naprzemiennych zwężeniach jezdni, które mają wymuszać ograniczenie prędkości oraz ustępowanie sobie pierwszeństwa. Same w sobie są typowym elementem uspokajania ruchu w miastach.
Problem polega na tym, że ul. Wojewódzka jest drogą o charakterze przemysłowo-usługowym. Znajdują się tam magazyny, hale, warsztaty, zakłady i firmy, do których codziennie dojeżdżają samochody dostawcze oraz ciężarówki. Według mieszkańców i kierowców nowe zwężenia nie są dostosowane do realnych potrzeb tego odcinka.
– „Ciężarówki nie mają jak się minąć, samochody blokują się nawzajem, a my nie możemy nawet zatrzymać się na minutę, żeby otworzyć bramę” – relacjonowali uczestnicy dzisiejszego spotkania.
Mieszkańcy i przedsiębiorcy: „To przeszkadza, zamiast pomagać”
Najczęściej zgłaszanym problemem jest brak możliwości krótkiego zatrzymania się przy posesjach. Kierowca, który musi wysiąść i otworzyć bramę, natychmiast blokuje całą zwężkę, co prowadzi do niebezpiecznych sytuacji oraz korków. Dla pojazdów ciężkich to szczególnie uciążliwe – wiele z nich nie ma możliwości wycofania się ani ominięcia zatrzymanego auta.
– „To jest uciążliwe, niepraktyczne i w wielu przypadkach wręcz niebezpieczne. Ta ulica to nie jest osiedlówka, tylko strefa z ruchem ciężarowym. Te szykany tu nie pasują” – mówili mieszkańcy.
Dzisiejsze spotkanie z władzami. „Chcemy współpracować”
Spotkanie odbyło się dziś, w piątek, na miejscu inwestycji. Zebrani mieszkańcy, przedsiębiorcy oraz przedstawiciele władz miasta przez kilkadziesiąt minut omawiali problemy i możliwe rozwiązania.
Jak wynika z relacji uczestników, tym razem miasto wykazało się otwartością i chęcią współpracy. Urzędnicy zgodzili się, że sytuacja wymaga zmian i zaproponowali pierwsze konkretne kroki.
Ustalenia ze spotkania – co ma się zmienić?
W trakcie dzisiejszej rozmowy ustalono dwa główne kierunki działań:
1. Ograniczony zakaz zatrzymywania się – maksymalnie do 60 sekund
Zakaz ma pozwolić mieszkańcom:
- na krótkie zatrzymanie się,
- wysiadkę,
- otwarcie bramy,
- bezpieczny wjazd na posesję,
bez jednoczesnego blokowania ruchu na dłuższy czas. Ma to wyeliminować sytuacje, w których samochody stoją tam dłużej, całkowicie uniemożliwiając przejazd.
2. Wstępne, tanie korekty szykan
Miasto zapowiedziało analizę możliwości:
- delikatnego poszerzenia najbardziej problematycznych miejsc,
- Dodanie zakazu zatrzymywania powyżej 60 sekund
- ewentualnego skrócenia lub przeprojektowania wybranych elementów zwężki.
Zmiany mają być wykonane jak najniższym kosztem, ale w sposób realnie poprawiający płynność przejazdu, zwłaszcza dla ciężarówek i dostaw.
Co dalej?
Władze miasta zapowiedziały przygotowanie dokładnej analizy oraz przedstawienie propozycji przebudowy szykan. Po jej wykonaniu mają zostać określone konkretne terminy prac.
Ulica Wojewódzka pełni kluczową funkcję dla lokalnego przemysłu i działalności gospodarczej. Dzisiejsze spotkanie daje nadzieję, że problem kontrowersyjnych zwężeń zostanie rozwiązany w sposób praktyczny, uwzględniający zarówno bezpieczeństwo, jak i realne potrzeby użytkowników drogi.









Dorota
Brawa dla Pan opiekunek tej grupy dzieci przechodzącej w momencie spotkania .Jaką trzeba mieć fantazje zeby z dziećmi pchać się na spacer w takie miejsce. Gdyby w tej grupie dzieci było moje dziecko to te Panie opiekunki miałyby bardzo cieplutko !!!